Usiadł na krześle, ale był bardzo zdenerwowany więc wstał i zaczął krążyć po pokoju. Co może oznaczać ten powtarzający się sen...te drzwi...gdzie on je już widział?
Spostrzegł na komodę wewnątrz której spoczywała bezpiecznie jego karta, teraz nie wiedzieć czemu i jakim cudem bijąca blaskiem i zdająca się wyrzucać wszystkie złe myśli z głowy Michaela.
*
Następnego dnia Michael obudził się z mdlącym ssaniem w żołądku. Już dawno pozbył się z głowy swojego snu, tylko teraz przerażała go myśl o tym że nie odrobił ani jednej pracy domowej. Starając się nie myśleć o zadowolonej minie profesor Syrvi gdy będzie mu wstawiała jedynkę, wstał, ubrał się i zszedł do kuchni. Rodzice przed wyjściem do pracy zostawili mu kartę z kilkoma tylko słowami:
Obiad masz w lodówce, ale nie jedz go przed 15.
Odruchowo sięgnął po gazetę, ale nie znalazł tam nic ciekawego.
Na pierwszej stronie było zdjęcie jakiejś super modelki pod którym był artykuł głoszący że wychodzi ona za mąż. Większość drugiej strony zajmowała reklama Likwidatora Brudów I Przypaleń ręki wspaniałego Brada Johnsona, a na 3 i 4 stronie znajdował się długi artykuł o tegorocznych mistrzostwach stanowych w szachy.
W końcu uznał że już czas wyjść do szkoły, więc zarzucił plecak na ramię i wyszedł.
Jak przewidział profesor Syrvia wstawiła mu jedynkę z aż przesadnie zadowoloną miną. Nie przejął się tym gdyż wiedział ze nikt nie przejmuje się ocenami stawianymi przez nią. Poczuł jednak znów ów mdlące ssanie gdy jedynkę otrzymał również na polskim i historii.
Nie miał ochoty na przesiedzenie jeszcze 3 godzin w szkole ale nie miał wyjścia.
Starając się nie myśleć o tym co powiedzą rodzice gdy dowiedzą się że w ciągu jednego dnia dostał 3 pały powlókł się na matematykę i nagle poczuł ostry ból w okolicach serca. Zerwał koszulkę i zobaczył zaczerwienienie. Zaczerwienienie ów stawało się coraz wyraźniejsze a rzeczywistość jakby już nie istniała. poczuł się kimś wyższym, ważniejszym...znacznie ważniejszym i wyższym od tych słabych i głupich ludzi którzy go otaczali. Poczuł że gdyby chciał mógłby nad nimi zapanować uczynić swoich przymuszonych sługusów i gdy tak się zastanawiał jak to zrobić wszystko się skończyło. Powróciła łazienka w której leżał a po bólu i tej dziwnej ranie nie było już śladu. Nie wiedział czym ten atak był wywołany. Chciał tylko by nigdy więcej nie musiał już go przeżywać.